Dlaczego dzisiejsze rządy są takie, jakie są?
Mam taką teorię. Wszystko (zło) zaczęło się od likwidacji w szkołach średnich (i na maturze) lekcji łaciny i greki. Młodzież, czytając pisma myślicieli i polityków sprzed ponad dwóch tysięcy lat, poznawała problemy z którymi spotykali się ludzie i całe społeczeństwa i czytali jak sobie z nimi radzono.
Gdy w szkole zabrakło przekazywanie tej wiedzy, młodzież zaczęła szukać odpowiedzi na swoje egzystencjalne pytania. Nie wiedzieli, że te same pytania stawiano 2500 lat temu i odpowiedzi są znane. Sami zaczęli wyważać otwarte drzwi. Stąd wziął się konflikt pokoleń i ruch hippisowski.
Niestety, osoby z tego pokolenia ze swoimi, niezbyt mądrymi odpowiedziami, doszli do władzy. Stąd „gender”, „zielony ład”, „postprawda” i inne durne pomysły.
Niby jest lepiej. Są prawa dziecka i prawa ucznia, nie można dać rozwydrzonemu dziecku klapsa, a ilość osób potrzebujących pomocy psychiatrycznej i psychologicznej rośnie. Rośnie też ilość samobójstw.
Bo jest jedna Prawda o Człowieku, i nie da się jej zmienić głupim gadaniem.
Strasznie (!) ciekawe będzie rządzenie, gdy pokolenie wychowane na filmikach ze smartfona dojdzie do władzy. Oni będą jeszcze mniej rozumieli z rzeczywistości.
Kazimierz Łaszewski

Dodaj komentarz